wtorek, 20 stycznia 2015

Prolog.

Tak to się zaczęło..
Bawili się w najlepsze. Lubili to. Nie było nawet godziny dwudziestej, na dworze było już kompletnie ciemno, jedyne światło na ulicy pochodziło z pobliskich lamp. Młodzież znajdująca się na sali była już kompletnie pijana, choć niektórzy znajdowali się w nieco innym stanie.
- Nie wchodźcie do kuchni! – krzyknęła Blair ze śmiechem i z trzaskiem zamknęła drzwi przed nosem Caroline.
- Co się dzieje? – zapytała Isabelle, łapiąc Caroline pod ramię i prowadząc ją w stronę sali, na której znajdowało się pełno ludzi. Co niektórzy bawili się w najlepsze i tańczyli na parkiecie, inni siedzieli przy stolikach pijąc piwa lub wódkę.
- Gdzie jest Zayn? – pytał się każdego Michael, który wydawał się powoli zaniepokojony brakiem swojego przyjaciela. Nagle zauważył wychodzącego Zayna z kuchni. Całe zaniepokojenie zniknęło z jego twarzy, a pojawiła się złość. Spojrzeli sobie prosto w oczy, po czym opuścili pomieszczenie.
- Naćpał się… - powiedziała Ruby, po czym i ona opuściła salę.

To co działo się potem, każdy z nich pamięta jak przez mgłę, choć tak naprawdę każdy z nich chciałby wymazać całą tę imprezę z pamięci. Niektóre rzeczy nie powinny się stać. Czy żałowali tego? Po pewnym czasie z pewnością. Bo jedyne co niektórzy pamiętają z dalszych wydarzeń to krew na jego dłoniach, krzyki dziewcząt, dwie karetki i radiowóz policyjny.. 

6 komentarzy:

  1. Świetny początek ;) Wyglad bloga sliczny i post genialny <3 obserwuje! Dodalam do google (czyli jakby obs ) bo nie masz obserwujących.Proszę o obserwacje ;) http://karolinablogpanda.blogspot.com/ Inaczej cofam tą

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow...
    Odpowiadam na zaproszenie! Ta dam! Jestem ;)
    Gruba impreza... Która skończyła się w bardzo ciekawy sposób.
    Pisz szybko, bo takim krótkim wstępem mnie nie nasyciłaś!
    Pozdrawiam!
    nowa-w-hogwarcie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nazwałabym to raczej wstępem, bo na prolog to jest chyba zbyt krótko. Ja sama piszę krótkie rozdziały, więc nie narzekam ;) Szablon jest piękny. Od razu rzuca się w oczy, dzięki czemu na pewno zapamiętam tę stronę ;) Życzę weny i udanego pisania!

    http://back-from-los-angeles-magical2.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nieźle się zaczyna, podoba mi się twój styl pisania.

    Ps. Zapraszam na mój blog: http://przepowiedniaalex.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prolog mną wstrząsnął. Jestem bardzo ciekawa, co z tego wyniknie. Bardzo mnie zaintrygowała twoja informacja, że piszesz w oparciu o to, co sama przeżyłaś. To chyba najbardziej przykuło moją uwagę, a po takim wstępie to już w ogóle jestem wciągnięta. Chętnie zobaczę, jak to się wszystko potoczy.
    Pozdrawiam z mallaroy.blogspot.com !

    OdpowiedzUsuń